Untitled Document
Menu:

HISTORIA BANKU POMOCY

CHCESZ POMÓC LUB OCZEKUJESZ POMOCY

ARCHIWUM POMOCY

Untitled Document

" Jedną z najpiękniejszych nagród, jakie człowiek otrzymuje w swoim życiu jest to, że zawsze kiedy z całego serca stara się pomóc drugiemu - pomaga równocześnie sobie "

Ralf Waldo Emerson

Mijają 4 lata odkąd rozpoczęliśmy działalność naszego

Banku Pomocy

Jego idea wciąż pozostaje niezmienna .Sprowadza się do samo-sąsiedzkiej pomocy, uwrażliwienia mieszkańców na potrzeby innych, reagowanie na szczególnie drastyczne przykłady ubóstwa, pomocy osobom chorym i znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej.

Chcemy jednak, aby przyświecała nam zasada " podawania wędki " , a nie tzw. rozdawnictwa , bo to jak pokazuje życie, to ostatnie nie rozwiązuje problemu osób zainteresowanych.

Do tak pojętej idei potrzebna jest przychylność i zrozumienie wśród zwykłych mieszkańców naszych osiedli, bo to oni tworzą de facto Bank Pomocy.

Od czegoś trzeba było zacząć. Najpierw pojawiło się kilka anonimowych wpłat gotówkowych. Za te pieniądze pomogliśmy wyposażyć w podstawowe wygody kilka najuboższych rodzin. Potem zaapelowaliśmy o pomoc dla dzieci i młodzieży w zaopatrzenie ich w przybory szkolne. Na ten apel zareagowało kilkanaście rodzin, a efektem były nie tylko książki, zeszyty , tornistry i odzież , ale też kilkanaście biurek, łóżek i regałów oddanych z potrzeby serca.

Z pieniędzy uzyskanych z loterii i licytacji na olimpiadach sportowych zakupiliśmy stoły do tenisa stołowego i sprzęt elektroniczny dla Domów Dziecka. Zakupiliśmy aparat rehabilitacyjny dla 12 letniej Justyny , pomogliśmy wyposażyć szkołę społeczną dla dzieci z dysfunkcjami, przekazaliśmy środki dla kilku najuboższych rodzin.

W roku ubiegłym z pieniędzy uzyskanych w ramach odpisu 1% od podatku ufundowaliśmy 9 stypendiów dla uzdolnionej młodzieży pochodzącej z ubogich rodzin. W tym roku chcemy te inicjatywę kontynuować. Od dwóch lat przeprowadzamy spektakularną i jakże sympatyczną akcję " I Ty możesz zostać Mikołajem". Polega ona na ofiarowywaniu prezentów nieznanym dzieciom z biednych rodzin przez mieszkańców naszych osiedli. Prezenty w wigilię rozwozi do tych domów przebrana w stroje Mikołaja młodzież gimnazjalna , licealna i studenci.

Cztery lata działalności. Sporo udanych akcji. Dla wielu osób bardzo konkretna pomoc.

Czy to dużo czy mało ?

Zdajemy sobie sprawę, że skala ubóstwa jest wielka. Dlatego nasza pomoc jest siłą rzeczy dość ograniczona. Wciąż jednak wierzymy, że uda się nam włączyć więcej ludzi do współpracy z naszym Bankiem. I chociaż mamy świadomość, że wszystkim nam żyje się trudniej i dzielić się swoim niedostatkiem nie jest dziś łatwo to jednak kamyczek, który upuściliśmy kilka lat temu zaczyna być słyszalny. Uruchomił lawinkę / jeszcze nie lawinę / właściwych reakcji i zachowań. Pobudził ludzi do solidarności , zintegrował środowisko.

Sądzimy, że spowoduje on , że będziemy uważniej przyglądać się wokół siebie i będziemy bardziej skłonni dzielić się z innymi, dostrzegać niedolę znajomego czy sąsiada. Mamy wreszcie ważny atut po swojej stronie. Mamy gazetę, która może nagłaśniać szczególnie bulwersujące sprawy. Możemy zwracać się do instytucji i organizacji, które do takiej pomocy są powołane.

Dlatego też nie rezygnujmy z otwarcia się na drugiego człowieka, jego problemy i troski. Włączajmy się do Banku Pomocy, sygnalizujmy przypadki niezbędne do pomocy. Pamiętajmy też o motcie do tego artykułu, że pomagając innym pomagamy przede wszystkim samym sobie. A że potrzeb jest tak dużo ?

No cóż - ktoś powiedział, że skala potrzeb jest jak ocean. Każda nawet najmniejsza pomoc to kropla w tym oceanie. Ale bez tej kropli ocean ów byłby uboższy.

Krzysztof PELC

Czajka Protest


piosenki Agnieszki Osieckiej